Silnik na powietrze

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Ceny paliw rosną, tym samym również nie da się uniknąć wzrostu energii. Samochody elektryczne, a tym bardziej te z silnikami spalinowymi, robią się coraz bardziej nieopłacalne. Najlepszym rozwiązaniem byłby samochód napędzany na wodę, a jeszcze lepiej na powietrze. Do tej pory były to jedynie czyste fantazje. Jednak okazuje się, że marzenia w ciągu najbliższych kilku lat mogą się spełnić. Co prawda powietrze nie będzie stricte paliwem, które dostarcza energii do napędu skomplikowanego silnika, ale napędzać będzie najzwyklejszą turbinę. Idea pomysłu jest banalnie prosta. Powietrze sprężone w zbiornikach umieszczonych pod podłogą kierowane jest na serię turbin, które przekazują moc bezpośrednio na oś koła. System ten powinien pozwolić przejechać około 100 kilometrów na jednym ładowaniu. Mankamentem tego napędu jest względnie niska prędkość osiągana przez pojazd wyposażony w tego typu napęd. Konstruktorzy przewidzieli w tej kwestii wykorzystanie go jedynie do trybu miejskiego, gdzie zużycie paliwa jest największe, a prędkości osiągane przez samochód nie muszą przekraczać 70 kilometrów na godzinę. Dodatkowo każde hamowanie ma przeznaczać pozyskaną w ten sposób energię na sprężanie powietrza w zbiornikach. Po opuszczeniu strefy miejskiej napęd powietrzny zostaje automatycznie odłączony i aktywuje się bezpośrednio klasyczny napęd spalinowy wymagany do osiągania większych prędkości.

Napęd hybrydowy w samochodach

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Silniki spalinowe coraz częściej uznaje się za szkodliwe, nie ekologiczne, drogie w użytkowaniu. Silniki elektryczne, chociaż ciche, proste i względni tanie, nadal nie mogą znaleźć szerszego zastosowania obecnych realiach. Projektanci prześcigają się zatem w wymyślaniu nowych form napędu, który zadowoli wszystkie strony i stanie się pomostem pomiędzy istniejącymi formami silników. Rozwiązaniem okazało się połączenie silnika spalinowego z elektrycznym. Kombinacje połączenia tych silników są przeróżne. Podstawową formą jest naprzemienne stosowanie dwóch typów silników. W trybie miejskim działa silnik elektryczny, poza miastem załącza się silnik spalinowy, który w międzyczasie doładowuje jednocześnie akumulatory silnika elektrycznego. Inną opcją jest stosowanie silnika elektrycznego jako podstawowego napędu. Silnik ten zasilany jest bezpośrednio z akumulatorów, natomiast akumulatory na bieżąco doładowywane są przez silnik spalinowy. Najbardziej oczekiwanym jest jednak zapewnienie wspólnej pracy obydwóch silników w taki sposób aby tylko część mocy jednego i drugiego była wymagana do optymalnej pracy samochodu. Obecnie te systemy staja się coraz bardziej wyszukane, a sposoby połączenia na tyle skomplikowane, że mechanicy w nieautoryzowanych serwisach mogą jedynie pomóc w wymianie oleju i corocznym przeglądzie standardowych elementów bez zaglądania pod maskę.

Czym jest napęd elektryczny?

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Silniki spalinowe rozpowszechniły się na cały świat, dziś ciężko wyobrazić sobie bez nich życie. Co jakiś czas pojawiają się próby zmiany tego stanu rzeczy, ale są to tylko chwilowe działania. Kolejne miasta zakupują flotę kilkudziesięciu samochodów elektrycznych. Udostępniają je mieszkańcom, po czym po kilku latach wycofują cały projekt. Pomijając pytania, czemu to służy warto, zastanowić się, dlaczego te pojazdy rozpowszechniły się w społeczeństwie. Taki samochód jest zdecydowanie cichszy i mniej skomplikowany od samochodu z silnikiem spalinowym. Nie wymaga on skrzyni biegów, a jedynie pedału gazu połączonego z silnikiem i akumulatorem. Wciskam pedał i jadę. Nie martwię się o to jaki jest bieg, czy silnik odpali na mrozie. Wskaźnik napięcia na akumulatorze i prędkościomierz są jedynymi kontrolkami na które muszę tak naprawdę zwracać uwagę. Ale jak taki samochód naładować? Tu pojawia się właśnie bolączka obecnego świata. Nie ma takich miejsc. Nie powstał stały system ładowania tego typu samochodów jednakowy dla wszystkich marek, wiec nikt nie będzie rozwijał jednego typu stacji doładowań w nadziei, że ktoś pomysł podchwyci i dostosuje się do konkretnego systemu. Ciekawą alternatywą dla punktów doładowania są automatyczne stacje, na które wjeżdżamy, a automat wymienia nam po prostu akumulator z rozładowanego na naładowany. Nawet nie musielibyśmy przejmować się zużyciem tego elementu.

Opony bez powietrza

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Zapewne wielu kierowców doświadczyło bólu przebitej opony. Jeśli jest to tylko niewielkie przebicie, można sobie tymczasowo poradzić, raz na kilka dni dopompowując po prostu oponę. Jeśli natomiast usterka jest większa, wyciągamy koło zapasowe z bagażnika, lewarek, klucz i zaczynamy zabawę w wymianę opony. Potem już tylko wizyta w serwisie wulkanizacyjnym i ponowna wymiana koła zapasowego na stałe. Jest to operacja wyjątkowo nieprzyjemna i dość uciążliwa. Ponadto koło zapasowe zajmuje cenne miejsce w bagażniku, które można by spożytkować w inny sposób. Coraz częściej w samochodach umieszcza się zajmujące mniej miejsca koła dojazdowe, ale z założenia jest to rozwiązanie tylko na kilkanaście kilometrów. Jednak najprawdopodobniej niedługo będziemy mogli zapomnieć o problemie przebitych opon. Tak jak odeszły w zapomnienie opony dętkowe w samochodach, tak pożegnamy się z dotychczasowymi oponami. Od kilku lat można zakupić opony wykonane jedynie na stelażu wykonanym z gumy. Ciężar samochodu nie opiera się na napełnionym powietrzem balonie, a na cienkiej pajęczynce, która jedynie łączy bieżnik z osią samochodu. Patrząc na jadący samochód z takimi oponami, ma się wrażenie, że mija nas lewitujący pojazd. Co jednak najważniejsze, każdy odłamek, jaki wbije się w bieżnik, będzie tylko wymagał wyciągnięcia, bez kłopotliwego uszczelniania opony.

Mrozy wrogiem kierowców

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Zima może przyprawić o ból głowy praktycznie każdego kierowcę i to niezależnie od tego, czy ma nowy samochód, czy też mocno przechodzony. Nie chodzi tu oczywiście o śnieg, śliskie drogi, poranne zeskrobywanie lodu z szyb, ale o rozruch silnika. Postój samochodu po mroźnej nocy spędzonej, czy to w garażu, czy na świeżym powietrzu, może na znacznie dłuższy czas wydłużyć postój naszego pojazdu. Jeśli taka sytuacja nam się już wcześniej przytrafiła, albo nie wiemy w jakim stanie będzie akumulator po nocy warto skorzystać z kilku podstawowych sprawdzonych zasad. Uruchamiając samochód z silnikiem diesla powinno się chwilę odczekać po włożeniu kluczyka. Zapewni to odpowiednie rozgrzanie się świec żarowych, zakładając oczywiście, że nie są spalone, a tym samym dogrzanie silnika. Taka operację włożenia i wyjęcia kluczyka można kilkukrotnie powtórzyć, ale też nie wolno przesadzać, aby jednak nie rozładować akumulatora. Podobnie możemy postąpić przy silnikach benzynowych. Tu jednak nie mamy świec żarowych, a operacja ta ma na celu przygotowanie samego akumulatora do pracy. Warto w jednym i drugim przypadku powyłączać wszystkie układy, które mogą dodatkowo obciążać akumulator. Mowa tu oczywiście dodatkowym nawiewie, klimatyzacji, radiu, podgrzewaniu siedzeń i szyb. Po odpaleniu samochodu, wszystkie te układy będą zasilane praktycznie bezpośrednio dzięki pracy silnika. Próba uruchomienia silnik na siłę, przytrzymując przekręcony kluczyk doprowadzi co najwyżej do ostatecznego rozładowania akumulatora i unieruchomi nas na dłużej.

Wnętrze samochodu po zimie

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Samochód przez zimę potrafi zmienić się w jedną wielką nasiąkniętą wodą gąbkę. W okresie letnim, gdy już się zrobi ciepło, niemal tego nie widać, ale warto przypomnieć sobie, co działo się zimą. Nawet przy sprawnej klimatyzacji na szybach od wewnątrz zbierała się para. Co prawda przymglone szyby zazwyczaj po chwili odparowywały, ale po ponownym rozruchu pojazdu po kilkugodzinnym postoju sytuacja się ponawiała. Miała na to wpływ para, która zebrała się w środku naszego pojazdu. Najlepszym rozwiązaniem było przecieranie szyb ścierką z mikrofibry i zebranie nadmiaru wilgoci. Zazwyczaj rozwiązywało to na kilka następnych dni problem ze skraplaniem wody na szybach. Oczywiście po zimie powinniśmy samochód przewietrzyć. Warto również wyjąć dywaniki. Jeśli są one wykonane z gumy, wystarczy je oczyścić i wytrzeć. Materiałowe dywaniki będą wymagały albo zastosowania suszarki, albo też obłożenia pergaminem i pozostawienia do wyschnięcia. Szyby od środka należy oczyścić i dokładnie wytrzeć. Obecnie na rynku w ofercie jest wiele preparatów, które po zastosowaniu na szybę zapobiegają późniejszemu skraplaniu pary wodnej. Dotyczy to zarówno zimy, jak zimnego poranka, kiedy to odpalamy samochód po nocnym wychłodzeniu. Nie wolno również zapominać o oddaniu samochodu do serwisu w celu oczyszczenia i doładowania układu klimatyzacji.

Odkręcanie śrub i kół

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Zabierając się za wymianę kół, zwłaszcza po okresie zimowym, zapewne niejednokrotnie spotkaliśmy się z problemem zapieczonych śrub. Próba odkręcenia takiej śruby może okazać się czasami prawdziwą drogą przez mękę. Zazwyczaj w ogóle nie ma możliwości jej ruszenia. Nadużycie siły doprowadzi w najgorszym przypadku do urwania łebka od śruby, a to wiązałoby się albo z wymianą całej piasty koła, albo mozolnym wywiercaniem śruby z gwintu, w którym utknęła. Czasami wystarczy również opukanie śruby młotkiem, ale to z kolei może doprowadzić do uszkodzenia gwintu. Jeżeli nie chcemy lub po prostu nie mamy czasu udać się do specjalisty, wystarczy zastosować na śrubę odrdzewiacz, który kupimy za kilkanaście złotych. Z domowych sposobów poleca się również czasami zastosowanie coca coli, która ma podobne działanie i wnika w najdrobniejsze szczeliny. Zapieczona na osi felga też może stwarzać problemy. Jeśli nie wystarczy opukanie opony, można poluzować śruby i spróbować przejechać samochodem po nierównym terenie. Wtedy przy próbie zdjęcia koło odejdzie bez zbędnych problemów. Wkręcając śruby ponownie warto pamiętać, aby nie wkręcać ich w rozgrzany gwint, ponieważ doprowadzi to do ponownego jej zapieczenia. Można również po oczyszczeniu posmarować gwint smarem, pozwoli to zarówno na gładkie wkręcenie jej na miejsce, jak i uchroni nas w kolejnym sezonie przed stresem związanym z kolejna zmianą kół.

Rozrząd silnika samochodowego

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Aktualne silniki tłokowe opierają swoje poprawne działanie na idealnym dopasowaniu ruchu tłoków w cylindrach do zaślepek na kanałach wlotu mieszanki paliwowej i wylotu spalin z komory spalania. Obydwa te mechanizmy co prawda pracują niezależnie, ale łączy je tak zwany pasek rozrządu. Co prawda można go wymienić samodzielnie, zazwyczaj bowiem jest do niego w miarę prosty dostęp, ale lepiej zostawić tą operację mechanikowi z najbliższego serwisu. Większość obecnych samochodów posiada gumowy pasek rozrządu, wyposażony w zęby do przenoszenia równomiernie obrotów z jednego koła na drugie. Starsze koła zębate, które nachodziły na siebie, nie wymagały praktycznie żadnej obsługi, ale ich waga i wielkość nie pozwalały na pełne wykorzystanie możliwości silnika. Niedopasowanie do siebie tych dwóch układów może doprowadzić w najlepszym przypadku do rozregulowania silnika, a w najgorszym w ogóle uniemożliwić rozruch pojazdu. Jednak o wiele częściej kończy się to poważną awarią silnika i bardzo wysokimi kosztami naprawy. Koszty te są nieporównywalnie wysokie z porównaniu do regularnej wymiany paska rozrządu, który w serwisie wyniesie nas kilkanaście złotych. Taką wymianę powinno przeprowadzać się przynajmniej raz na 20 000 kilometrów. Jeśli zakupiliśmy nowy samochód i nie mamy pewności co do ostatniej wymiany tego elementu, od tego powinniśmy zacząć użytkowanie naszego nowego pojazdu.

Mechanizm podnoszenia szyb

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Niezależnie od tego, czy mamy w samochodzie szyby podnoszone mechanicznie, wymagające energicznego przekręcenia korbką, czy system automatyczny, który reaguje jedynie na wciśnięcie guziczka, musimy pamiętać o jego konserwacji. Dla systemów mechanicznych wystarczy zazwyczaj tylko zdjęcie osłonki z drzwi i spryskanie mechanizmu olejem albo inną substancją smarującą. Dopóki się kręci, a szyba nie spada, uznajemy, że system działa. Przy takich układach wykonujemy to profilaktycznie, bo bardzo rzadko jesteśmy w stanie zauważyć pierwsze problemy z mechanizmem. Przy okazji zdjęcia osłonki możemy oczyścić mechanizm i zwrócić uwagę na pierwsze oznaki zużycia. Przy systemach elektrycznych poza mechanizmem silnika, który jest w pełni zabudowany należy zwrócić uwagę na styki kabli doprowadzających napięcie do silniczka. Zazwyczaj niedopasowanie uszczelki na szybie powoduje drobne zacieki prowadzące do korozji kabli albo przepięć, które mogą doprowadzić do poważniejszych awarii. Pierwsze problemy zauważymy tu przy nierównomiernej pracy układu i dziwnych dźwiękach wydobywającej się z mechanizmu podczas przesuwania szyby. Przeczyszczenie kabli i dokładniejsza izolacja może kosztować nas kilka złotych, a wymiana napędu szyny to już koszt nawet kilkadziesiąt razy wyższy. Z czasem zużywają się także plastikowe elementy, na których opiera się ciężar szyby.

Pompowanie kół azotem

Posted by: admin  /  Category: mechanik radzi

Przy wymianie opon na zimę czy na lato zapewne wielu z nas spotkało się już z pytaniem o sposób ich napełnienia. Serwisy wulkanizacyjne od kilku lat oferują możliwość napełnienia opony, zamiast zwykłym powietrzem ze sprężarki, azotem z butli. Napełnienie trwa tyle samo, co przy klasycznym pompowaniu, ale wiąże się z opłatą kilku złotych. Opinie co do konieczności napełniania opon są podzielone. Pewne jest to, że azot ma o wiele mniejszą rozszerzalność cieplną od zwykłego powietrza. Zatem, niezależnie od temperatury, ciśnienie w oponach pozostaje praktycznie na tym samym poziomie. Oczywiście raz na jakiś czas i tak należałoby sprawdzić, czy ciśnienie w kołach jest na właściwym poziomie, ale nie będziemy musieli albo spuszczać albo dopompowywać kół. Nie jest natomiast potwierdzone wolniejsze ulatnianie się azotu przez drobne nieszczelności, które pojawiają na zazwyczaj na styku ogumienia z felgą. Przy większym przebiciu też nie zabezpieczy nam to wnętrza opony w uszkodzonym miejscu. Korozja wewnętrznej części felgi też nie powinien nas interesować, zwłaszcza, iż wszelkie oznaki starzenia oraz rdza pojawią się w miejscach odsłoniętych narażonych na czynniki zewnętrzne. Azot ma zapewne kilka plusów, ale żaden z nich nie wpłynie w znaczny sposób na komfort naszej jazdy. Może nie pomoże, ale na pewno nie zaszkodzi.